Kilkadziesiąt filmów. Jeden Oskar. Ikona mody i muza Huberta de Givenchy. Ambasador dobrej woli UNICEF.
Brzmi imponująco? I tak jest. A mimo to Audrey Hepburn pozostała ciepłą, uroczą, skromną osobą. Tak jakby cały blichtr, w którym przecież uczestniczyła, w ogóle nie robił na niej wrażenia.
Taki obraz Audrey wyłania się z kart biografii Audrey Hepburn. Uosobienie elegancji, której autorem jest syna aktorki Sean Hepburn Ferrer. Chociaż to właściwie wspomnienia o wspaniałej mamie. Bo bycie mamą, było dla niej najważniejsze - to właśnie dla synów zrezygnowała z aktorstwa.
A gdy ci dorośli, poświęciła się innym dzieciom. Nie wiedziałam, nie miałam pojęcia, jaki wkład miała Audrey Hepburn w działalność UNICEFu. Jak wiele czasu, sił i emocji poświęciła dzieciom w Afryce. Dzieciom, które tak jak ona doświadczyły głodu, wojny, opuszczenia. Chciała im dać choć cząstkę swojej miłości, choć trochę ulżyć im w cierpieniu.
To właśnie działalności w UNICEFie poświęcona została znaczna część wspomnień Seana Ferrera.
To właśnie działalności w UNICEFie poświęcona została znaczna część wspomnień Seana Ferrera.
Tak wiele chciałam napisać. Ale słowa zawodzą, gdy ma się do czynienia z tak cudowną osobą.
Przyznaję, że mnie zaskoczyłaś tym co napisałaś :)
OdpowiedzUsuńKolejna cudowna aktorka, mama o której muszę poczytać!
Mam kilka jej biografii. Mogę Ci pożyczyć :)
UsuńA! I jeszcze był film o niej. "Historia Audrey Hepburn" z Jennifer Love Hewitt.
UsuńO! Super!
UsuńA ja poszukam czegoś o Coco mojej bibliotece:) jeśli będzie coś - dam znać i jakoś się wymienimy :)
Napiszę juro w sprawie spotkania bo powinnam już coś więcej wiedzieć.