wtorek, 29 września 2015

Audrey Hepburn. Uosobienie elegancji

Co przychodzi mi do głowy, gdy słyszę nazwisko "Audrey Hepburn"?
Kilkadziesiąt filmów. Jeden Oskar. Ikona mody i muza Huberta de Givenchy. Ambasador dobrej woli UNICEF.
Brzmi imponująco? I tak jest. A mimo to Audrey Hepburn pozostała ciepłą, uroczą, skromną osobą. Tak jakby cały blichtr, w którym przecież uczestniczyła, w ogóle nie robił na niej wrażenia.

Taki obraz Audrey wyłania się z kart biografii Audrey Hepburn. Uosobienie elegancji, której autorem jest syna aktorki Sean Hepburn Ferrer. Chociaż to właściwie wspomnienia o wspaniałej mamie. Bo bycie mamą, było dla niej najważniejsze - to właśnie dla synów zrezygnowała z aktorstwa.
A gdy ci dorośli, poświęciła się innym dzieciom. Nie wiedziałam, nie miałam pojęcia, jaki wkład miała Audrey Hepburn w działalność UNICEFu. Jak wiele czasu, sił i emocji poświęciła dzieciom w Afryce. Dzieciom, które tak jak ona doświadczyły głodu, wojny, opuszczenia. Chciała im dać choć cząstkę swojej miłości, choć trochę ulżyć im w cierpieniu.
To właśnie działalności w UNICEFie poświęcona została znaczna część wspomnień Seana Ferrera.

Tak wiele chciałam napisać. Ale słowa zawodzą, gdy ma się do czynienia z tak cudowną osobą.

4 komentarze:

  1. Przyznaję, że mnie zaskoczyłaś tym co napisałaś :)
    Kolejna cudowna aktorka, mama o której muszę poczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka jej biografii. Mogę Ci pożyczyć :)

      Usuń
    2. A! I jeszcze był film o niej. "Historia Audrey Hepburn" z Jennifer Love Hewitt.

      Usuń
    3. O! Super!
      A ja poszukam czegoś o Coco mojej bibliotece:) jeśli będzie coś - dam znać i jakoś się wymienimy :)
      Napiszę juro w sprawie spotkania bo powinnam już coś więcej wiedzieć.

      Usuń